SIEMA LUDZIE!
Mam chwilę wolnego czasu - w końcu jakiś luźny weekend. Dzisiejszy dzień planowałam od tygodnia! Miałam masę pomysłów, które zmieniały się co kilka minut, mimo, że miałam własne to i tak dochodziły te od innych ludzi. Na okrągło słyszałam tylko co mam wybrać, co będzie dla mnie najbardziej odpowiednie lub co spodoba się innym. Właśnie przez "dobre" rady, z każdym dniem moje samopoczucie malało, a nerwy rosły. Tak mało czasu, a zbyt wiele rzeczy, które rzeczywiście chciałam zrobić..W ostatnim momencie zdecydowałam. Postawiłam na to, o czym tak długo marzyłam. Rzuciłam wszystkim i wybrałam sesję jesienną. Niezawodnym fotografem okazał się, nie kto inny, a Piotrek. Pomimo tego, że musiałam się wdrapać na gałąź, która była 2,5 metra nad ziemią, biegać boso po leśnej ścieżce pokrytej liśćmi, i wiele więcej jedynie w letniej, białej sukience. - BYŁO GENIALNIE! Las, lasek, park - nieważne! Miejsce, gdzie jest mnóstwo drzew w tę porę roku jest magiczne! Chłód, lekki wiatr, pełno kolorowych liści i kompletna cisza. Dziś poznałam uroki jesieni i to naprawdę cudowne uroki. Chociaż pomijam już fakt, że gdy cała ekscytacja opadła, okazało się, że zawitała do mnie angina.
Wrzucam wam przedsmak całości - Zdjęcia nie są obrobione!
Gdyby ktoś był ciekaw jak wygląda reszta, serdecznie zapraszam na photobloga.
(Link tutaj)
(Link tutaj)









Wspaniale zdjęcia. Czekam na więcej. Ps. Jesteś wspaniała :-*
OdpowiedzUsuńDziękuję! <3
UsuńMOJE DZIEŁO! <333
OdpowiedzUsuńCuuuuudowne <3
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia, a zwłaszcza pierwsze! ^^
OdpowiedzUsuńUwielbiam Cię ♡ a zdjęcia są genialne <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń